PASIOREK.jcom.pl
Przez ból do rozkoszy !

Bolesna rzeczywistość - lanie od drugiej połówki serca

niegrzeczna - 2011-07-14, 10:13
Temat postu: lanie od drugiej połówki serca
opowiedzcie jak dostajecie od drugiej połówki serca
niegrzeczna - 2011-07-14, 10:48

ja dostaje za rozne przewinienia zawsze zamyka dzwi na klucz kaze mi sie rozebrac do naga i wyciagnac trzcinke lub dyscypline no albo rozge szpicrute i pas na poczatek dostaje klapsy potem musze wstac i klade sie w pozycji jak na pieluszke i dostaje roznymi przyzadami a jak jestem niegrzeczna podczas lania potem mam kare np kleczec z rekoma w gorze
Krzysiek - 2011-07-19, 21:13

Ja od swojej połówki dostaje tylko jak mocno przegnę i zawsze na goły mocno wypięty tyłek.

Raz się spiłem z sąsiadem i wróciłem pijany o 3 nad ranem, najpierw do południa było czule leczenie z kaca. Po obiedzie zostałem ukarany laniem musiałem przełożyć się przez fotel mocno wypiąć dupę i dostałem 45 razy 15 pasem 15 kablem 15 paletką do ping-ponga. Dość długo mnie po tym laniu tyłek bolał, ale należało mi się. Pozdrawiam

golfryd - 2011-07-19, 21:42

Krzysiek napisał/a:
Ja od swojej połówki dostaje tylko jak mocno przegnę i zawsze na goły mocno wypięty tyłek.

Raz się spiłem z sąsiadem i wróciłem pijany o 3 nad ranem, najpierw do południa było czule leczenie z kaca. Po obiedzie zostałem ukarany laniem musiałem przełożyć się przez fotel mocno wypiąć dupę i dostałem 45 razy 15 pasem 15 kablem 15 paletką do ping-ponga. Dość długo mnie po tym laniu tyłek bolał, ale należało mi się. Pozdrawiam


Dostajesz lanie od żony? :shock: Jak to wygląda, jak do tego doszło, czy żona podziela fascynację spankingiem? Czy sam ją do tego przekonałeś czy od początku był chętna na takie rozwiażanie? Ty też ją karasz cyz tylko ona Ciebie?
Pozdrawiam

[ Dodano: 2011-07-22, 17:12 ]
Niespecjalnie się chwalicie swoimi dokonaniami w związkach, dlatego opowiem Wam moje niedawne wspomnienie odnośnie spankingu w związku :-)

Jakiś czas temu moja dziewczyna obchodziła 22 urodziny. No i już kilka tygodni wcześniej w trakcie rozmów z nią tworzyłem sobie „dobry grunt” pod ten dzień, to znaczy, przekonywałem ją, że w ten szczególny dzień powinna dostać ode mnie urodzinowe lanie :-D Nie była szczególnie zachwycona tym pomysłem, spanking niespecjalnie ją kręci, ale też nie usłyszałem stanowczego „nie”, zresztą wiedziała, że nie wyrządzę jej żadnej krzywdy, więc czułem, że ta sprawa jest do wygrania :P No i wyszło na moje :-) W dniu swoich urodzin dostała ode mnie leżąc nago na moich kolanach 22 mocne klapsy (zastrzegając oczywiście że w moje urodziny czeka mnie to samo, nie uwierzycie, ale z mojej strony zbyt długiego sprzeciwu nie było :P ). Oczywiście lanie, które ode mnie dostała nie było jakieś strasznie bolesne, ale i tak dla mnie wrażenia były mocne :-)

Jednak do dzisiaj zastanawia mnie jedna rzecz… Otóż podczas bicia nie wykazywała oznak jakiegoś szczególnego bólu, nie było jakichś krzyków, płaczu, czy wiercenia się, całe bicie zniosła dzielnie, leżąc posłusznie na moich kolanach. Uwierzcie, że biłem ją naprawdę mocno, zresztą w pewnym momencie widząc, że moja dziewczyna leży jakby niewzruszona, starałem się uderzać w jej pośladki prawie że z całej siły. Nawet w pewnym momencie mnie już dłoń zaczęła boleć :P Dlatego podejrzewam, że jej pupa musiała być wcześniej „trenowana”... :) Najpewniej w domu, przez ojcowską rękę lub pas ;-) Niestety na razie się tego nie dowiem, bo z tą dziewczyną już nie jestem, a kiedyś, kiedy chciałem ją podpytać na ten temat, nie była skora do rozmowy na ten temat.

Beata - 2011-07-24, 20:17

Jeśli już z nią nie jesteś to chyba się w ogóle nie dowiesz a nie tylko na razie :-P 22 klapsy "prawie z całej siły" to nie tragedia - da się wytrzymać bez treningu. A Ty dostałeś od niej te zapowiedziane klapsy na swoje urodziny? Ile ich było? ;-)
golfryd - 2011-07-24, 23:08

Kontaktujemy się ze sobą okazyjnie, więc może się jeszcze tego kiedyś dowiem, ale nie nastawiam się na to, bo już ostatnio nie chciała poruszać tego tematu, a wątpię, żeby coś się zmieniło.

Swoje urodziny obchodziłem wkrótce po jej urodzinach, także o klapsach pamiętała, zresztą gdyby zapomniała, to ja bym jej chyba o tym delikatnie przypomniał :P W sumie to było moje pierwsze doświadczenie ze spankingiem, w którym to ja dostaję w tyłek. Jednakże było to już w zupełnie innej scenerii, podczas zabaw w łóżku, że tak powiem :-) Atmosfera była nieco inna, no i pozycja była na leżąco, a nie przez kolano. Ile było klapsów? Też ponad 20, Beatko :D Bolało, nawet muszę przyznać, że ciężko mi było wytrzymać do końca (ja nigdy po tyłku nie dostawałem), ale ta atmosfera i świadomość, że to tylko zabawa pozwoliły mi dotrwać do końca, zresztą było to też dosyć podniecające, nie ukrywam.

Także na podstawie tych klapsów które ja od niej dostałem uważam, że ona mogła być wcześniej trenowana, bo w porównaniu do niej, ja odczułem ból wyraźnie :-P Uderzała mnie wtedy dosyć mocno, ale nie sądzę, żeby to było mocniej niż ja ją biłem w jej urodziny, poza tym ona robiła dłuższe przerwy niż ja. No chyba że to ja jestem taki wrażliwy na ból :-P

Po naszych urodzinach umówiliśmy się (albo inaczej- ja jej oznajmiłem :P ) że następne urodziny będą świętowane przy pomocy pasa (w końcu popularne jest pasowanie na urodziny, tyle że 18stkowe najczęściej), ale do tego nie doszło, bo z tą dziewczyną się w międzyczasie rozstałem. Ale nic straconego, moja obecna partnerka też daje radę ;) Co z pozostałymi forumowiczami, nie próbujecie spankingu w swoich związkach? Ja tam się nie znam, ale z moich doświadczeń wynika, że nie jest tak trudno namówić swoją partnerkę do tego rodzaju zabaw :-)

Krzysiek - 2011-07-26, 04:17

Witaj golfryd

Nie jesteśmy małżeństwem, choć już mamy 3 miesięcznego synka, do tego że moja mnie dyscyplinuje pasem doszło tak, że moja biła młodszych dwóch braci, a mój kochany tata wygadał mojej że ja dostawałem w dupę, co ja starałem się ukryć. Bo będąc kolegą jej starszego brata nie raz widziałem czerwone, bordowe i sine tyłki młodszego od mojej rodzeństwa. Ja czasem dam jej znienacka klapsa albo ona mnie ale pasem jej nie biję choć dziadek mnie nauczył że kobietę można zlać pasem po pupie tylko. A wcześniej nim się nie dowiedziała od mojego taty że dostawałem w dupę jako karę stosowała zastrzyki.

golfryd - 2011-07-27, 01:02

No dobra, czyli rozumiem że to było tak, że Ty ją sam poprosiłeś, żeby Cię w ten sposób karciła? Dziadek dobrze prawił :mrgreen: W takim razie dlaczego ona nie dostaje lań od Ciebie? Ty nie masz ochoty by ją w ten sposób traktować, czy ona się nie zgadza? :-)
Krzysiek - 2011-07-27, 09:26

Nie prosiłem po prostu ona lubi przyłożyć facetowi w gołe dupsko ( nie interesuje się spankingiem ), leje tylko za karę. Pierwsze lanie od niej dostałem zaraz jak tylko mój tata jej powiedział, że mnie lał za młodu za kłamstwo bo powiedziałem że nigdy nie dostałem. Pozdrawiam
niegrzeczna - 2011-07-28, 10:40

z tego co powiedzial twoj dziadek to ja czesto to samo slysze ze kobiety powinno sie karac
golfryd - 2011-07-28, 22:42

niegrzeczna napisał/a:
z tego co powiedzial twoj dziadek to ja czesto to samo slysze ze kobiety powinno sie karac


Zwłaszcza, że często same się o to proszą... :lol:

niegrzeczna - 2011-08-02, 12:46

no niektore prosza ja tez czasem prosze a czasem nie chce dostac ale nie nan innego wyjscia
Pati28 - 2011-08-02, 21:48

Witam

Ja dziś wlałam na gołą dupkę mojemu facetowi. Wrócił pijany o 3 rano dałam mu pospać do obiadu po obiedzie zakomunikowałam mu że dostanie porządne lanie za pijaństwo. Kazałam mu się rozebrać położyć poduszki pod biodra i wypiąć tyłek, najpierw dostał 20 mocnych klapsów, potem kolejno 15 razy pasem, 20 razy kablem w tym 5 razy za zasłanianie pupy, 15 razy patelką do ping-ponga i na koniec 5 razy kijkiem po pośladkach i 5 razy po rowku. Potem klęczał 30 minut pod ścianą z rękami na głowie, a ja się patrzyłam na jego bordowo-siny tyłek. I czułam dużą satysfakcję że mu wlałam na tą jego gołą śliczną dupkę. Pozdrawiam

ejcia - 2011-11-12, 00:01

mój były z początku nie chciał mnie bić, choć wiedział, co lubię. aż któregos razu pokłóciliśmy się i wieczorem jakoś nie mogłam inaczej odreagowac napięcia - zrobiłam sobie sznyty. nie jakies groźne, na to nie miałabym odwagi, bardziej chodziło o sam ból, który zawsze pomagał.
na drugi dzień już sie pogodziliśmy, ale zauważył zabandazowana rękę i zapytał, co sie stalo. skamalam, ze kot mnie podrapał. jakos nie uwierzył, zawsze wiedział, kiedy go okłamuję, choc innych nabieram bez większych problemów i kazał odwinąć. zrobilo sie cicho, smutno, mi z kolei było głupio, bo obiecałam mu, że już nie będe tak robić. oczywiście palnął mi kazanie, a w końcu jakos tak nawiązalismy kontakt wzrokowy, lekko sie uśmiechnął z politowaniem i juz wiedziałam, ze będzie dobrze. wtedy ni z tego ni z owego chwycił mnie za rękę i pociągnął tak, ze wylądowałam na jego kolanach. Bałam się, bo wiedziałam, ile ma sily, ale jednocześnie nie śmiałam protestować, ani krzyczeć. z resztą chyba ten strach spowodował, ze nie bolalo za bardzo, jak podwinął mi spódnicę i bił szybkimi seriami klapsów na zmiane w oba pośladki. na koniec przytulił mnie, zapytał czy bardzo bolało i powiedział, że dostałam za sznyty i kłamstwo.

justyna - 2012-03-11, 16:49

Ja takie lanie praktykuję ze swoim chłopakiem. Bardzo przyjemne odczucia dostać w dupkę odkogoś tak bliskiego.
andrzej_77 - 2012-03-29, 08:18

Ja wczoraj dostałem "niechcący" od swojej żony :) Razem z moim najstarszym dzieckiem - Tomkiem - graliśmy sobie w parku w berka z piłką - pomysł młodego :) w pewnym momencie stwierdziliśmy, że czas odpocząć, Tomek bawił się na placu zabaw, a moja kochana żona znalazła fajny kawałem drewna :) - a że lubi rzucać zamachnęła się, ale zamiast wyrzucić w górę, jakoś 'wypadl' jej z rąk i z trzaskiem zatrzymał się na moich szanownych dolnych pośladkach. Porządnie zabolało, ale największą frajdę oczywiście miał Tomek :) który zaraz potem wziął kija i chciał mi poprawić :mrgreen: ale szybko zrozumiał, że to nie jest za dobry pomysł :-P
Krzysiek - 2012-03-29, 09:52

Trza się było dać Andrzej miałby Tomek frajdę.

Pozdrawiam

andrzej_77 - 2012-03-29, 10:46

ale moja dupa już nie :)
Krzysiek - 2012-03-29, 20:47

A bo akurat 6-latek by ci mocno wlał nie przesadzaj Andrzej :-)
andrzej_77 - 2012-03-29, 22:11

Może i nie, ale zawsze go uczymy, że jak komuś stała się krzywda lub miał wypadek to zawsze powinien przyjść i zobaczyć czy wszystko gra, a nie, żeby komuś poprawić :)
ale potem jak graliśmy w piłkę pozwoliłem się synowi "zbić" w tyłek :)

justyna - 2012-04-06, 01:19

Krzysiek napisał/a:
A bo akurat 6-latek by ci mocno wlał nie przesadzaj Andrzej :-)

Tylko wiesz Krzyśku. Dziecko musi umieć odróżnić zabawę od chwili powagi.

marcin1984 - 2012-04-06, 14:20

i powinno wiedziec za co moze dostac lanie a za co nie
qqqq - 2012-04-10, 15:04

ja wczoraj dostalam smigusa dygusa od mojego okrutnika czyli MOKRYCH (jak poniedzialkowa tradycja nakazywala) 31 witek na nagie posladki.Ilosc uderzen zgodnie z moją metryka wiekową.Proces karny nie był akordem ale powolny i stoicki :)akurat mielismy do wieczora mieszkanie wolne wiec czary były
marcin1984 - 2012-04-10, 19:40

to pewnie tylek mialas granatowy co:)
qqqq - 2012-04-10, 21:03

marcin1984 napisał/a:
to pewnie tylek mialas granatowy co:)


Od witek granatowej dupci nigdy nie mialam,po pasie owszem.Mi po witce pozostaly na skórze krwawe cieniutkie gałązeczki.Tyłek wyglada jak zeszyt do nut w pieciolinie :D

marcin1984 - 2012-04-10, 22:32

to z siadaniem masz z glowy co:) poprzecinal tylek tymi witkami, zdarzylo CI sie cos podobnego?
justyna - 2012-04-11, 09:19

qqqq napisał/a:

Od witek granatowej dupci nigdy nie mialam,po pasie owszem.Mi po witce pozostaly na skórze krwawe cieniutkie gałązeczki.Tyłek wyglada jak zeszyt do nut w pieciolinie :D


Heh no to musi być piękny widok :) Fajne takie lanie dyngusowe.

marcin1984 - 2012-04-11, 17:59

tylkioszkoda ze nie na mokry tylek:)
qqqq - 2012-04-11, 21:46

Wizualność śladow była zadawalająca.Marcinku ojj po ok 8-9 razach tylek juz był mokry od dobrze namoczonych gałązeczek,ktore radosnie witaly sie z moja skórą,ale dobrze ze głosna muzyka zagluszala ich świst, akurat świst przecinanego powietrza wole nieslyszec ,bo odruchowo,mimowolnie sie zaslaniam,czego żadna ze stron nie lubi
marcin1984 - 2012-04-11, 22:13

ja tez kiedys dostawalem rozga manto na goly tylek wiec wiem jak to boli tylek jest spuchniety i w pregi
ejcia - 2012-04-12, 12:21

Ale po takim laniu chyba szybko znikają slady?
marcin1984 - 2012-04-13, 18:17

on nie wiem czy szybko masz wrazenie ze by Ci tylek pekal na pol
justyna - 2012-04-16, 17:00

Tylko odczucia bólowa nie zawsze są współmierne do śladów. Nie każde narzędzia pozostawiają po sobie na długo "pamiątki", a potrafią zaboleć dosyć mocno.
marcin1984 - 2012-04-16, 18:17

no nie nie ktore wogole nie zostawiaja a bola jak diabli
nakarak - 2012-07-02, 23:34

Witam

I ja opisze moje pierwszy porządny wpier... który dostałem od żony.
Ale od początku od dawna od czasu do czasy zona "masuje" mi tyłek paskiem ale to tak średnio dla przyjemności... co jest dla mnie podniecające i często kończy się sexem Ale w tym przypadku było inaczej ... nie pamiętam czym ale strasznie jej podpadłem ,próbowałem się tłumaczyć i szedłem w zaparte że to nie tak itd (już była wściekła) nastąpiła ostra wymiana zdań podczas których pogubiłem się w kłamstwach i prawda wyszła na jaw i wtedy się już wkur.... i powiedziała "teraz dostaniesz wpie... pasem i poszła do szafy wyszukała najlepszy pas ( taki dość gruby z prawdziwej skóry ) i kazała mi położyć się na wersalkę powiem szczerze że byłem zszokowany :shock: i nie ruszyłem się powtórzyła jeszcze raz a wobec braku mojej reakcji strzeliła mi pasem w nogi wstałem wtedy i chciałem wyjść a ona złapała mnie dwoma rekami za koszulkę i używając chyba całej siły rzuciła wersalkę i szybkim ruchem ściągnęła spodnie dresowe wraz z slipkami... byłem tak zaskoczony jej siłą :shock: ( chyba nerwy dawały jej taka siłę ) i szybkością że nie zdążyłem zareagować a już leżałem z wypiętym gołym tyłkiem
Krzyknęła jeszcze że mam leżeć spokojnie bo jak nie to będzie lała gdzie popadnie i w tej samej chwili na moim tyłku zaczęły lądować siarczyste razy ( bez żadnej rozgrzewki ) ból był taki że nie mogłem wytrzymać najpierw zaczęłam krzyczeć że dość bo boli a usłyszałem w odpowiedzi że to ma boleć i to ona zdecyduję kiedy będzie koniec . Ból był naprawdę nie do wytrzymania ( jakieś 20 pasów przyjąłem )i w akcie desperacji zasłoniłem tyłek rekami próbując się jednocześnie odwrócić w stronę oparcia ale nie zdążyłem bo złapała mnie za koszulkę na wysokości ramienia pociągła spowrotem i lewym kolanem klękła na plecach . Ja dalej trzymałem ręce na gorących pośladkach wtedy powiedziała " bierz te ręce bo będę po nich lała " zdanie było wypowiedziane śmiertelnie poważnie w tonie nie przyjmującym sprzeciwu.
Odsunąłem ręce i od razy poczułem siarczyste uderzenie po którym za mnie zgięło i znowu ręce na tyłek poleciały i tym już przesadziłem bo dostałem pasem w łapy i odruchowo je odsunąłem to złapała mi obie ręce dźwignęła do góry ( wtedy ciężko stawić opór ) klękła lewym kolanem na moich plecach ( wykorzystując ciężar ciała ) i znowu zaczęła lać w tyłek szybko i bardzo mocno co sprawiało niesamowity ból ( tyłek piekł jak przy oparzeniu ) w akcie desperacji udało mi się wyciągnąć ręce i zacząłem ewakuować się przez oparcie (podłokietnik ) wersalki na ziemie co oczywiście nie było po jej myśli a ze na kolanach miałem spodnie to jedną ręką złapała za nie a drugą ciągle szybko lała w tyłek żeby zaliczyć jak najwięcej trafień :-/ . Przestała dopiero jak udała mi się oswobodzić z spodni i odwrócić. Wtedy pogroziła mi tym pasem i powiedziała ze następnym razem dostane porządniej :cry: .

Po tym poszedłem do łazienki i chyba pół godziny siedziałem z tyłkiem na chłodnych kafelkach ( bałem się żeby kafelki nie pękły z gorąca
)

W lustrze zobaczyłem ciemno czerwone spuchnięte pośladki z wyraźnymi śladami paska także na udach po powrocie do pokoju z pretensja powiedziałem do zony ze mi uda obiła a ona na to ze jak bym leżał jak kazała to bym nie miał ud obitych noo... poniekąd racje miała ale nie wiem czy tyłek by wytrzymał
Następnego dnia jak jechałem autem do pracy to się musiałem zatrzymać i wyjść na chwilę bo tyłek tak bolał a o dłuższym siedzeniu nie było mowy. W sumie przez kilka dni odczuwałem efekty "masażu" tyłka.

Powiem wam ze spuściła mi takie lanie jakiego w życiu nie dostałem i sobie nie byłem w stanie wyobrazić.

Od tamtego czasu dostałem jeszcze kilka razy ale już nie tak obficie
choć jak widzę jak sama wyciąga pas ( jak ja chce to ja wyciągam ale wtedy ma więcej litości ) to mam przerażenie w oczach i mimo ze to "słaba płeć" czuje respekt
:shock:

justyna - 2012-07-04, 08:59

A jesteś jedyną osobą w tym związku która czasem obrywa? Czy też może stajesz po drugiej stronie pasa?
nakarak - 2012-07-04, 21:14

Raz spróbowaliśmy odwrócić rolę ale po kilku lekkich razach stwierdziła , że ją za bardzo boli :mrgreen: i kończymy :shock: zdążyłem jej jeszcze kolka razy strzelić odpowiednio mocniej ( zawołała aaauuuuuaaaaaa ) nim się zmyła :-P .
Stwierdziła stanowczo , że jednak woli lać :mrgreen: niż obrywać.
Nie liczę tu klapsów jakie od czasu otrzymuje tak przy okazji ( np. jak się schyla do ubierania butów ) a ja akurat jestem w pobliżu :-D

justyna - 2012-07-04, 23:17

Hehe no wiadomo, że boli przecież to lanie :P
marcin1984 - 2012-07-05, 15:59

no trudno zeby lanie laskotalo :) )
ejcia - 2012-07-05, 21:03

pozwolisz, że zaneguję :mrgreen: wczoraj znów zdarzyło mi sie oberwać i nie pamietam już w jakich dokładnie okolicznościach, chyba za bardzo wierzgałam i egzekutor chciał mi przytrzymac nogi, dość, że musnął dłonią po stopach. Dopiero był pisk i kopanie :mrgreen:
marcin1984 - 2012-07-05, 22:41

to rczej byyl pieszczoty niz lanie:) hehe
Krzysiek - 2012-07-08, 18:34

Ja dawniej dość regularnie obrywałem pasem od żony głównie za libacje z sąsiadem.
marcin1984 - 2012-07-09, 00:11

brala na kolanko?:)
Krzysiek - 2012-07-09, 07:55

Nie brała na kolanko. Kazała się przełożyć przez fotel i lała pasem, kablem i paletką po ping-ponga.
marcin1984 - 2012-07-09, 16:44

ubierala sie jakos specjalnie na lanie czy normalnie?:)
nakarak - 2012-07-09, 23:11

Krzysiek napisał/a:
Ja dawniej dość regularnie obrywałem pasem od żony głównie za libacje z sąsiadem.


Znaczy się ,że żona wybiła Ci z głowy libacje z sąsiadem ?! I teraz już regularnie nie obrywasz ? ;-)

Krzysiek - 2012-07-10, 09:26

Czy żona wybiła mi z głowy libacje z sąsiadem? Bardziej pojawienie się na świecie synka niż machanie przez żonę pasem. Czasem zdarza mi się jeszcze oberwać.

Pozdrawiam

Sunshine - 2012-09-28, 00:33

Ja chcialam tylko powiedziec, ze wczoraj dostalam klapa za siedzenie przed kompem... Winie za to Kalifa i Ejcie, ktorych przekomarzanie sie tak milo mi sie czytalo, ze nie moglam (po prostu NIE MOGLAM) odejsc od monitora :D . Pogoniona zostalam raz, bo ze niby mam odpoczywac, drugi, trzeci, dziesiaty, az w koncu mi sie oberwalo ;) Jak wchodzilam do lozka to tez mi wlepil jeszcze jednego, ale juz delikatniej... Za to dzis wieczorem, jak mnie widzial przed komputerem to polozyl pasek na komodzie :D
Niby spi, ja tak siedze... Mysle czy by czyms o sciane nie rzucic, zeby go obudzic... A noz naprawde mi wleje? :D

KALIF - 2012-09-28, 08:50

No cóż tak bywa... :-P , ja bym dziesięć razy na pewno nie powtarzał ;-) , i co rzuciłaś ? :mrgreen: , swoją drogą ''płeć piękna'' ma jednak diabelską naturę .......... ;-)
Sunshine - 2012-09-28, 12:00

No nie rzucilam... Tydzien temu sciany malowal, jakbym jakis slad zrobila to by mnie odeslal do rodzicow :mrgreen: Na razie to mi w salonie nie wolno nawet obrazka powiesic, bo ,,znowu narobie dziur na jakies badziewie" :D . A jak sie o trzeciej wtoczylam do lozka, to sie przebudzil i powiedzial: ,,Kiedys ci naprawde wpiep*e, ale teraz daj mi spac" :D Milosc :D
KALIF - 2012-09-30, 09:21

Odesłać by nie odesłał , bo by sobie ''biedy'' narobił :mrgreen: ale istnieje prawdopodobieństwo że byś poznała ''magię'' jakiegoś narzędzia na tyłku :mrgreen: Miłość miłością..... a ściana -ścianą :-P
Sunshine - 2012-09-30, 12:31

Nie kuś, nie kuś... :D
ejcia - 2012-09-30, 22:12

Sunshine, podobno jak miałam 3 lata umorusałam buzie czekoladą i całowałam się ze ścianą. Wypij parę piwek, żeby było wytłumaczenie i powtórz mój wyczyn, może tym razem facet da się sprowokować :-P
Sunshine - 2012-10-01, 01:28

Przepraszam serdecznie Administratora za taki post niespankingowy, ale musze to napisac, bo ejca mi przypomniala:
Ostatnio jak sie uchlalam (tak porzadnie) to zalozylam na siebie worek na smieci (nowy nie uzywany! :P ) i udawalam mutanta z Power Rangers i tak przywalilam w sciane, bo biegalam po chalupie, ze pol reki mialam sinej :oops: Wiec, mi sie alkoholu nie proponuje :mrgreen:

justyna - 2012-10-07, 11:13

No to jest wiele innych sposobów na sprowokowanie partnera :P
rafachi - 2012-10-12, 17:05

edit
justyna - 2012-10-12, 20:08

Hmmm ja też jestem zwolenniczką zabaw damsko męskich. Fajnie, że Ci się udało sporowokować wszystkie partnerki do takich zabaw :)
rafachi - 2012-10-13, 09:56

edit
justyna - 2012-10-14, 20:38

No u mnie właśnie to tak wyszło z czasem z tą różnicą, że u nas oboje, bo przedtem nikt się oficjalnie spankiem nie interesował, chociaż widok lania mnie oficjalnie już wcześniej pociągał :) i jakoś zrozumieliśmy swoje potrzeby :P
Sunshine - 2012-10-14, 21:55

A ja chwilowo stracilam ochote zeby dostac w dupsko :D Nawet zeby sie przyznac :d Glaska wieczorami i wystarczy :D
KALIF - 2012-10-14, 22:18

Sunshine napisał/a:
A ja chwilowo stracilam ochote zeby dostac w dupsko :D Nawet zeby sie przyznac :d Glaska wieczorami i wystarczy :D


No w Twojej sytuacji ''coś mocniejszego'' nie było by miłe :-P ale trzeba rozmasowywać....

Sunshine - 2012-10-14, 22:38

Jutro moje chlopiec idzie do roboty, kiedy ja wyruszam do przychodni na zastrzyk :D Planuje tam nie dotrzec :D Bez jaj, NIGDY bym sie nie spodziewala, ze zastrzyki moga tak bolec. Wiadomo, ze to nie jest bol taki, ze umieram i mdleje. Ale uwierzcie, jak mam rozpiac spodnie i sama odslonic bez zadnego szemrania posladek to mi sie plakac chce :D Bol czlowiek wytrzyma wiekszy, ale ta swiadomosc, ze idziesz tam bo musisz i ze zaraz zaboli dosc porzadnie to jakas masakra. No i podniesc zgieta noge w kolanie w gore :D Tragedia :D Ale humor mam lepszy niz kilka dni temu :D :D :D

Ps. Wczoraj tak sie moj Mis przylozyl ze nie wiem kiedy zasnelam... Co prawda obudzilam sie w srodku nocy, bo bylam glodna, ale tak mi pupsko wymasowal, czy o 21 juz grzecznie spalam :D

KALIF - 2012-10-14, 22:55

No i jak miło :mrgreen: Ale z zastrzyku lepiej nie dezerteruj ;-) bo wtedy Cię już raczej nie pomasuje.. ;-) jak się dowie ;-)
Sunshine - 2012-10-14, 23:07

Moze sie nie dowie :D Jeden dzien bez kolejnej siniaka to luksus, zwlaszcza, ze nie maltretuja mi jednego posladka, a oba na zmiane. Chociaz z drugiej strony, jakby sie M. dowiedzial, to by sie zagadal na smierc :D

A tak w ogole to Krzysku, gratuluje odwagi, nie wyobrazam sobie wystawic w ten sposob dupska do lania. Nie jest to kwestia wstydu, tylko jak pomysle, ze oba posladki maksymalnie napiete, utrzymanie pozycje pozycji, to brrr... ;-) I nawet ci krewka poszla... Ile sobie robisz przerwy do nastepnego bicia? Tydzien, dwa?

KALIF - 2012-10-14, 23:16

Ty lepiej idź na ten zastrzyk ;-) Krzyśku ??...... :mrgreen:
Sunshine - 2012-10-14, 23:40

A wlasnie ze nie pojde, juz sie nastawilam, ze mam dzien wolny! Widac ze mi lepiej :D Mam w planach jutro nawet o robote zahaczyc :D
KALIF - 2012-10-14, 23:50

Lepiej ? :-P to chyba z tej radości że Ci się jutro upiecze mnie mylisz z Krzyśkiem :mrgreen:
ejcia - 2012-10-15, 00:08

To lepiej, że nie kłują w jedno miejsce, jest czas na odpoczynek. A do przychodni lepiej idź. Rozwlekanie w czasie niczego nie zmieni, a tak szybciej będziesz miała seryjkę za sobą i lek osiągnie we krwi potrzebne do zadziałania stężenie. Sama wiesz, ile Ci krwi napsuła choroba, więc może warto wziąść armatę, kałacha i wytępić badziewie :-)
Sunshine - 2012-10-15, 00:11

W ogole to mam nadzieje, ze Krzysiek tutaj zajrzy, bo zamiast napisac o jego zlanym tylku w ,,pupy po laniu" to mi sie przypomnialo o tym w czasie pisania w tym watku :P I ze odpowie, bo naprawde podziwiam :D Ze tez zona nic nie mowi :D ...


Ejcia, ja juz sie nastawilam ze nie ide, mam inne plany, musze o robote zaczepic, bo jeszcze mi sie towarzystwo rozbestwi i jak wroce, to barmani beda zarabani za lada stac, czy cos :D
Najwyzej mnie chlop zabije, trudno. Raz sie zyje, potem sie straszy. Ale we wtorek juz pojde :D

[ Dodano: 2012-10-15, 00:25 ]
Cytat:
Nie Ty jej się pomyliłeś z Krzyśkiem , tylko temat Jej sie pomylił .
Tekst dotyczył ostatnich fotek z lania Krzyśkowego tyłka, w pozycji diaper :D


Tak, tak, dokladnie, nawet to wytlumaczylam post wyzej, ale juz mi sie nie chcialo tego kasowac, mieszac i cudowac (wybacz Adminie, na przyszlosc bede grzeczna :mrgreen: ) :-D

Krzysiek - 2012-10-15, 01:09

Zajrzałem Sushine krew wzięła się nie z dieperka tylko od pasa od brzytwy nie zauważyliśmy że koniec na ostre boki i przecięło. Spróbowałem diaperka do trzeba się rozwijać, a przy fotce nie mam nic ciekawego do pokazania tak jak kobieta. A i inne fajne są odczucia bo w diaperku bije się w części siedzące. Przerwy będę miał tydzień, a w diaperku dostaje tym widocznym w środku sprzętem:

http://zapodaj.net/14b9cbf77587f.jpg.html

Pozdrawiam

P.S. Sunshine szkoda że nie jesteś z Krakowa wtedy ja mógłbym ci robić te zastrzyki, kup sobie bio-folic wtedy szybciej uzupełnisz żelazo kwas foliowy oraz wit. b. A na zastrzyk idź im szybciej tym lepiej, zakończyć to.

rafachi - 2012-10-15, 08:21

edit
Sunshine - 2012-10-15, 22:02

Ha, a ja mi dzis pierwszy raz kazal sciagnac spodnie i strzelil w dupsko :D
KALIF - 2012-10-15, 22:13

:shock: ZA CO ?? :mrgreen: Czyżby policzył zastrzyki ;-)
Sunshine - 2012-10-15, 23:13

Nie musial :D Przyjezdza o 17 do mojej knajpy, bo czasem mi pomaga ogarnac wszystko, patrzy, a tam ja :D No to sie wkurzyl troche... Mnie za bety, zajechalismy do domu po leki. Wchodzimy, a ten do mnie, zebym spodnie sciagnela... Mial na tyle serca, ze mi wlal tych kilka klapow bardziej po udach. A wieczorkiem stwierdzil, ze on to mnie chetnie zleje raz na jakis czas :D Wieeczor udany, ,,kolacja" w lozku pierwsza klasy, mozna sobie teraz na necie posiedziec :P
KALIF - 2012-10-16, 00:15

No to żyć nie umierać ;-) znalazłaś sposób na faceta, a i ściany ocalały :mrgreen: Tylko nie przeginaj teraz z niezażywaniem leków ;-)
tgb - 2012-10-18, 13:08

Jest to mój pierwszy post na forum dlatego chciałem się ze wszystkimi przywitać .

Jeśli chodzi o temat lania od drugiej połówki to w naszym małżeństwie zamiast kłótni , dąsów i awantur za realne większe lub mniejsze przewinienia jest stosowane lanie na goły tyłek. Strona winna wykonuje polecenia strony poszkodowanej bezdyskusyjnie i poddaje się karze na każde żądanie i w każdej chwili. Wspólnie ustaliliśmy regulamin i wielkość kar za różne przewinienia. Początkowo to moja żona częściej obrywała ,ale z czasem te proporcje uległy zmianie ,chyba dlatego że mojej żonie pasuje rola dominująca ,a i ja popełniam więcej przewinień. Przed ukaraniem należy powiedzieć za co jest kara i ile razów za to przewinienie otrzyma winny. Karana osoba musi następnie przeprosić za przewinienie . Kara jest prawdziwa, prawdziwe lanie pasem lub innym narzędziem wybranym przez karzącego na gołe pośladki . Ilość pasów jest uzależniona od rodzaju przewinienia i określana przez osobę wymierzającą karę .

KALIF - 2012-10-18, 14:11

Ciekawe rozwiązanie , chciałbym to zobaczyć :mrgreen: Szczególnie to bezdyskusyjne :mrgreen:
tgb - 2012-10-18, 14:51

Dyskusja jest trochę ryzykowna ,szczególnie w moim przypadku .Moja żona nagrała sobie kiedyś na komórkę jak wymierza mi solidne lanie i powiedziała że jak będę dyskutował to pokaże to swojej koleżance a wiem że jej koleżanka stosuje podobne metody wychowawcze .Mało tego to zagroziła mi że może nawet ją poprosić o pomoc ,kiedyś zresztą o mało co do tego nie doszło. Dyskutował Byś??? :lol:
rafachi - 2012-10-18, 14:55

edit
KALIF - 2012-10-18, 15:13

[quote="tgb"]Dyskusja jest trochę ryzykowna ,szczególnie w moim przypadku .Moja żona nagrała sobie kiedyś na komórkę jak wymierza mi solidne lanie i powiedziała że jak będę dyskutował to pokaże to swojej koleżance a wiem że jej koleżanka stosuje podobne metody wychowawcze .Mało tego to zagroziła mi że może nawet ją poprosić o pomoc ,kiedyś zresztą o mało co do tego nie doszło. Dyskutował Byś???


Nie dyskutował bym bo, po pierwsze to nie dał bym się szantażować (zawsze można komórkę unieszkodliwić) a po drugie to kto by jej ręce rozbujał by mnie zbić :mrgreen:

tgb - 2012-10-18, 16:48

[quote="KALIF"]
tgb napisał/a:
Dyskusja jest trochę ryzykowna ,szczególnie w moim przypadku .Moja żona nagrała sobie kiedyś na komórkę jak wymierza mi solidne lanie i powiedziała że jak będę dyskutował to pokaże to swojej koleżance a wiem że jej koleżanka stosuje podobne metody wychowawcze .Mało tego to zagroziła mi że może nawet ją poprosić o pomoc ,kiedyś zresztą o mało co do tego nie doszło. Dyskutował Byś???


Nie dyskutował bym bo, po pierwsze to nie dał bym się szantażować (zawsze można komórkę unieszkodliwić) a po drugie to kto by jej ręce rozbujał by mnie zbić :mrgreen:


Z tym szantażowaniem to taka troche gra ,a jeśji chodzi o zbicie to może warto spróbować stanąć z drugiej strony paska ,kiedyś też mi się wydawało że zamiana ról nie wchodzi w gre a dziś nawet mi się podoba.

[ Dodano: 2012-10-18, 16:55 ]
rafachi napisał/a:
Fajnie. U mnie jest bardzo podobnie. Z tą różnicą, że już raz dostałem w towarzystwie naszej przyjaciółki. Nie "pomagała" mojej partnerce, ale przyglądała się z wyraźnym zaciekawieniem i zadowoleniem ;-)


O to chyba ciekawe przeżycie ,bardzo mnie to interesuje jak ty to odebrałeś, wiedziałeś co cię czeka, czy to była niespodzianka? czy byś to powtórzył?

rafachi - 2012-10-18, 17:25

edit
marcin1984 - 2012-10-18, 19:47

a dostales od niej na kolanie?
rafachi - 2012-10-19, 07:33

edit
marcin1984 - 2012-10-19, 16:57

to twoja dlon kryje caly jej tylek
charcerka25 - 2013-08-11, 01:53

edit
marcin1984 - 2013-08-12, 19:06

przez tyłek:)
Spanker Wawa - 2013-08-18, 13:03

Zazdroszczę ludziom którym udało się dobrać pod względem upodobań do spanku. W sumie niczego mi w życiu nie brakuje, oprócz tej jednej małej a tak bardzo znaczącej rzeczy. :-(
Carotka - 2013-08-19, 07:51

Wbrew pozorom, nie jest tak trudno znaleść partnera \ kę \ do spankingu . Trudniej trafić na osobę która wie na czym to polega :-P
Spanker Wawa - 2013-08-19, 09:39

W sumie to jedno i to samo, jak nie wie na czym to polega ....... i co w tym wszystkim jest najfajniejszego to nic z tego nie będzie, ale to nie miejsce na żale, ja cały czas szukam ;-)
spank4you - 2013-08-24, 09:49

Carotka napisał/a:
Wbrew pozorom, nie jest tak trudno znaleść partnera \ kę \ do spankingu . Trudniej trafić na osobę która wie na czym to polega :-P


bardzo ciekawa teoria ale niezbyt w to wierze...

Kocio - 2013-08-30, 01:59

Jak ktoś nie załapie tego "bakcyla" to raczej nic z tegto nie będzie :-( . No bo w tym ambaras by dwoje chciało na raz :-) . Czasem zdarza się że ta "druga połówka" z miłości potrafi się poświęcić i dać zlać, ale jak to kiedyś pięknie ujął mój "klimatyczny" kumpel: gdy ma się przed sobą ukochane oczy, które z utęsknieniem czekają na koniec, zamiast na ciąg dalszy to odechciewa się wszystkiego :cry: .
W spanku - przynajmniej dla mnie i tegoż kumpla- nie mniej ważne niż własne miłe przeżycia jest dawanie rozkoszy. Świadomość, że ta druga strona tylko się poświęca i robi coś, czego tak naprawdę nie chce sprawia, że cała zabawa traci sens :-( . C est la vie...

Karla - 2013-09-10, 18:06

Zacznę od przywitania Wszystkich na forum, bo dzisiaj postanowiłam dołączyć do zacnego grona;) i włączyć się do dyskusji. Wątek nieprzypadkowy- dostaję lania od swojej drugiej połówki. Póki co nie mamy żadnych wymyślnych narzędzi i zbyt dużego doświadczenia w temacie, w użyciu jest tylko pas, choć kusi mnie, żeby spróbować czegoś innego... Obydwoje lubimy spanking, jasne są też preferencje- to ja dostaje w pupę, mąż zawsze po drugiej stronie pasa.
KALIF - 2013-09-10, 18:41

Po co Ci wymyślne narzędzia... :?: rozejrzyj się po kuchni , łazience.. :-P ... tam jest mnóstwo ''tematycznych zabawek'' ;-) zapewniam Cię że nie chciała byś dostać wszystkim od razu, co się do tego nadaje ... tyle tego masz w domu... :-P
justyna - 2013-09-10, 19:19

Aaaa to prawda, czasami takie niepozorne są lepsze niż jakieś wymyślne, szczególnie do spankingu "na spontanie" :)
Karla - 2013-09-10, 19:54

Heh pewnie macie rację:) raz nawet zgromadziłam trochę przedmiotów domowego użytku i muszę przyznać, że moc drewnianej łyżki może zaskoczyć :D ale jakoś na testach się skończyło, nigdy do tego nie wracaliśmy, właściwie nie wiem dlaczego... mężowi to chyba jakos nie leżało tak okładać łyżką czy szczotką;) pas jest zawsze pod ręką i ma charakter;) myslę, że to też trochę działa na wyobraźnię jeśli narzędzie jest bardziej klimatyczne, te "zwykłe" przedmioty może i dawały zamierzone odczucia jeśli chodzi o ból ale wydaje mi się, że coś co jest z góry przeznaczone do bicia bardziej mnie podkręca...a może mam za małą wyobraźnię;) no ale sam dźwięk sprzączki, wyjmowanego pasa nie może sie równać z odsuwaniem kuchennej szuflady:D
asia j - 2013-09-10, 19:59

Karla napisał/a:
... no ale sam dźwięk sprzączki, wyjmowanego pasa nie może sie równać z odsuwaniem kuchennej szuflady:D


OOO, i to jest to!! :mrgreen: Ciary od cebulek włosów po paznokcie u stóp.. :mrgreen: Nawet teraz przy pisaniu... mnie też straaaasznie to kręci :mrgreen:

Carotka - 2013-09-10, 20:44

Karla napisał/a:
Zacznę od przywitania Wszystkich na forum, bo dzisiaj postanowiłam dołączyć do zacnego grona;) i włączyć się do dyskusji. Wątek nieprzypadkowy- dostaję lania od swojej drugiej połówki. Póki co nie mamy żadnych wymyślnych narzędzi i zbyt dużego doświadczenia w temacie, w użyciu jest tylko pas, choć kusi mnie, żeby spróbować czegoś innego... Obydwoje lubimy spanking, jasne są też preferencje- to ja dostaje w pupę, mąż zawsze po drugiej stronie pasa.


Witaj na forum ;-) - Stawiasz na rozwój w spankingu i słusznie ;-) Pas to klasyk ponadczasowy i lubiany przez spankujących :-) . Z czasem jednak przychodzi ochota na spróbowanie czegoś innego. Szczególnie że każde narzędzie ma inny " smak" i dostarcza osobie bitej nowych wrażeń. ;-) Skoro jesteś jeszcze na etapie pasa , proponuję dla odmiany rózgę, tawse , dyscyplinę. ;-)

Karla - 2013-09-10, 21:45

Dzięki Carotka :-) co nieco sobie wygooglałam :oops: nie wiem tylko na co zwracać uwagę przy doborze "zabawek"...no i jak juz nabędę nowe gadżety to muszę pokombinować gdzie to schować :mrgreen: właśnie odkryłam jeden mały plus przedmiotów codziennego użytku- nawet jeśli młodzież znajdzie przykładową lyżke w sypialni to nie zrobi to żadnego wrażenia ;-) jak w ręce wpadnie dyscyplina to już trzeba się będzie gęsto tłumaczyć :-P
asia j - 2013-09-10, 21:54

Sorki za offtopa, ale a propos chowania lub gubienia "zabawek" przypomniała mi się historia, jak kilka lat temu taki raczkujący synek kumpeli znalazł krążek wibrujący swoich dziadków..Miny podobno mieli bezcenne jak oddając im zgubę prosiła, aby dawali dobry przykład wnukowi i sprzątali po sobie zabawki :mrgreen:
justyna - 2013-09-10, 22:10

asia j napisał/a:
Karla napisał/a:
... no ale sam dźwięk sprzączki, wyjmowanego pasa nie może sie równać z odsuwaniem kuchennej szuflady:D


OOO, i to jest to!! :mrgreen: Ciary od cebulek włosów po paznokcie u stóp.. :mrgreen: Nawet teraz przy pisaniu... mnie też straaaasznie to kręci :mrgreen:

o tuż to pas jest bardzo, ale to bardzo klimatycznym narzędziem i świetnie budującym atmosferę :) uwierzcie, że ja również znam to uczucia, jak ciarki przechodzą całe ciało po słynnym odgłosie sprzączki :P

Karla - 2013-09-11, 07:42

Haha Asiu oplułam monitor jak parsknełam ze śmiechu przy czytaniu o gubieniu zabawek :mrgreen: swietne!!! no ale cóż, w takich momentach trudno pamiętać o sprzątaniu ;-) nawet dziadkowie sa usprawiedliwieni ;-) heh człowiek musi się pilnować... znam to doskonale :-D tak właśnie wczoraj myśląc o zabawkach spankingowych pomyślałam o gadżetach łóżkowych, że może tak je tam dołożyć :mrgreen: hehe jak znajdą to od razu będą miały pełen obraz sytuacji ;-) i ciekawe czy w pierwszej kolejności pokażą babci czy pochwalą się w szkole :shock:
A co do charakternego pasa- to tak Drogie Panie, ten dźwięk przyprawia o dreszcze ;-) fajny, no nie ;-)

Carotka - 2013-09-11, 11:22

Ja jestem już na etapie mocniejszych " argumentów. " Pas jest dla mnie przerywnikiem pomiędzy dyscypliną , palcatem , bacikiem, trzcinką itp. Moja dupcia poznała " smak "różnych pasów, szerokich , wąskich , gumowych .Największy sentyment mam do " wojaków" dobrze przylegają do dupci i fajnie klaszczą ;-)
asia j - 2013-09-11, 14:15

Karla napisał/a:
Haha Asiu oplułam monitor jak parsknełam ze śmiechu przy czytaniu o gubieniu zabawek :mrgreen: swietne!!!


To ciesz się, że nie napisałam gdzie DOKŁADNIE miał tą zabawkę synek koleżanki.. :mrgreen:
bo pewnie musiałabyś wymienić monitor.. :lol: :lol: :lol:

[ Dodano: 2013-09-11, 14:17 ]
Carotka napisał/a:
Ja jestem już na etapie mocniejszych " argumentów. " Pas jest dla mnie przerywnikiem pomiędzy dyscypliną , palcatem , bacikiem, trzcinką itp. Moja dupcia poznała " smak "różnych pasów, szerokich , wąskich , gumowych .Największy sentyment mam do " wojaków" dobrze przylegają do dupci i fajnie klaszczą ;-)


Carotko, jak Ty to ładnie wszystko zawsze potrafisz ująć ;-) Poezja czasami :-)

justyna - 2013-09-11, 21:23

Karla napisał/a:
A co do charakternego pasa- to tak Drogie Panie, ten dźwięk przyprawia o dreszcze ;-) fajny, no nie ;-)

Szczerze mówiąc to nawet Ci co są na etapie "porządniejszych narzędzi", często wspominają pas jako narzędzie swoiście jedyne w swoim rodzaju i niepowtarzalnie budujące klimat. No powiedzcie, czy podniesienie trzcinki, czy nawet przecięcie powietrza wywiera na Was taki sam efekt, jak odgłos odpinanej sprzączki i wyciągania pasa? A jak jeszcze nim tak w powietrzy strzeli trzymając jedną ręką za sprzączkę i końcówkę, a drugą za pas w połowie, yhhhhhyyyyyyymmmmmmm ten dźwięk po prostu przysparza mi dreszczy :P :P

ejcia - 2013-09-11, 22:53

Też się zdrowo usmiałam ze sprzątania zabawek :mrgreen:
A co do "straszenia" narzędziami: strzelania paskiem, cięcie powietrza trzcinką robi wrażenie pod warunkiem, że spanker przypadkiem nie uderzy trzcinką w swoja nogę i że bambus się w tym momencie nie złamie :mrgreen:

asia j - 2013-09-11, 22:56

Hehe, przynajmniej raz poczuł "czym to się je" :mrgreen:
KALIF - 2013-09-11, 23:23

ejcia napisał/a:
Też się zdrowo usmiałam ze sprzątania zabawek :mrgreen:
A co do "straszenia" narzędziami: strzelania paskiem, cięcie powietrza trzcinką robi wrażenie pod warunkiem, że spanker przypadkiem nie uderzy trzcinką w swoja nogę i że bambus się w tym momencie nie złamie :mrgreen:


To nie był bambus.. :-P

Sunshine - 2013-09-11, 23:25

Ta dwojka to jak zwykle XD
asia j - 2013-09-12, 21:06

ejcia napisał/a:
Też się zdrowo usmiałam ze sprzątania zabawek :mrgreen:
A co do "straszenia" narzędziami: strzelania paskiem, cięcie powietrza trzcinką robi wrażenie pod warunkiem, że spanker przypadkiem nie uderzy trzcinką w swoja nogę i że bambus się w tym momencie nie złamie :mrgreen:


Uważaj, bo się następnym razem postara o coś mocniejszego :mrgreen: Aby mieć pewność, że się nie złamie :-P

KALIF - 2013-09-12, 23:07

asia j napisał/a:
ejcia napisał/a:
Też się zdrowo usmiałam ze sprzątania zabawek :mrgreen:
A co do "straszenia" narzędziami: strzelania paskiem, cięcie powietrza trzcinką robi wrażenie pod warunkiem, że spanker przypadkiem nie uderzy trzcinką w swoja nogę i że bambus się w tym momencie nie złamie :mrgreen:


Uważaj, bo się następnym razem postara o coś mocniejszego :mrgreen: Aby mieć pewność, że się nie złamie :-P


Już dostała ''coś mocniejszego'' ale przez przypadek zostawiła w tramwaju :mrgreen: zrobiło chyba zbyt duże wrażenie..... i takie porządne ''cane'' robi teraz gdzieś za tyczkę do pomidorów :cry: ... profanacja... :cry:

asia j - 2013-09-13, 21:47

No cóż, tyle dobrego, że się Ejcia nie zdążyła dobrze "związać" z tym przedmiotem :mrgreen: I może tak nie odczuwa straty :lol:
KALIF - 2013-09-14, 06:40

asia j napisał/a:
No cóż, tyle dobrego, że się Ejcia nie zdążyła dobrze "związać" z tym przedmiotem :mrgreen: I może tak nie odczuwa straty :lol:


na pewno nie odczuwa straty :-P wożę w bagażniku teraz dwa :-P choć ostatnio nie były potrzebne ... ale gdy przyjdzie na nie czas już nie może liczyć na ''awarię'' :mrgreen:

Kocio - 2013-09-14, 15:36

ejcia napisał/a:
Też się zdrowo usmiałam ze sprzątania zabawek :mrgreen:
A co do "straszenia" narzędziami: strzelania paskiem, cięcie powietrza trzcinką robi wrażenie pod warunkiem, że spanker przypadkiem nie uderzy trzcinką w swoja nogę i że bambus się w tym momencie nie złamie :mrgreen:

A jeśli przy tym przypadkowym uderzeniu siebie jeszcze wrzaśnie "o qrwa, jak to boli!" to praktycznie już jest po sesji :lol: . A połamanie narzędzia kary na karanej też się zdarzało; nawet wytrawny spanker robi wtedy zazwyczaj bardzo głupią minę :mrgreen: .

badboy_cane - 2013-09-17, 00:10

Oj, zdarza się. Na szczęście nie muszę już szukać znajomych z netu, bo mam lanie w domu. Czasem zdarzy się niewinny klaps, czasem w ruch idzie np. pas i to na dłużej. Spanking stał się uzupełnieniem naszego życia. I miło jest czasem odebrać sms, "będzie lanie", po tym jak druga połowa znalazła niezapłacony mandat za jazdę bez biletu:).
spank900 - 2013-10-14, 23:12

Właściwie u mnie to wyłączny sposób na spanking. Nie było łatwo namówić ją na lanie - właściwie to do dzisiaj ją to specjalnie nie kręci, ale jakoś daje radę. Lanie dostaję regularnie - raz na tydzień bądź dwa. Kładę się na łóżku, albo wypinam na kolanach - dostaję 40-60 razów - dwoma lub trzema narzędziami. Czasami naprawdę konkretnie....

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group